wtorek, 25 listopada 2014

Moje życie z Hashimoto




Na prośbę moich pacjentek i słuchaczek warsztatów Hashimoto publikuje część mojego artykułu, który ukazał się w styczniu br na łamach magazynu Food Forum. Tekst został nieznacznie zmodyfikowany w stosunku do oryginału.
Niniejszy materiał ma charakter informacyjny i nie może zastąpić profesjonalnej porady medycznej, diagnozowania czy leczenia. Opracowane przeze mnie zalecenia żywieniowe opierają się przede wszystkim na moich doświadczeniach w pracy z pacjentami z chorobą Hashimoto oraz własnej walce z chorobą. Wiedze czerpie tylko z wiarygodnych źródeł naukowych (głównie PUBMED) i wyników przeprowadzonych badań.


Zanim o moich perypetiach, najpierw o moim prześladowcy. Hashimoto, a konkretnie
zapalenie tarczycy Hashimoto, czyli przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego to najczęstszy rodzaj zapalenia tarczycy i najczęstsza przyczyna pierwotnej niedoczynności gruczołu tarczowego. Zapalenie Hashimoto to choroba o podłożu autoimmunologicznym - układ odpornościowy wytwarza przeciwciała, które atakują i niszczą tarczycę. Często współistnieje z innymi chorobami autoimmunologicznymi.
Choroba wzięła swą nazwę od japońskiego lekarza Hakaru Hashimoto, który jako pierwszy opisał ją w 1912 r. Schorzenie to  występuje nawet 10 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn i zwykle dotyka osoby, w rodzinach których zdarzały się przypadki tego zaburzenia. Terapia hormonalna stosowana w tej chorobie uzupełnia jedynie hormony, których tarczyca nie wytwarza. Nie powstrzymuje jednak produkcji przeciwciał tarczycowych.

Nie ma diety na Hashimoto?
Wierzę, że żywność jest lekarstwem i skuteczną profilaktyką. Przez całe życie walczyłam z nadwagą. Przetestowałam na sobie wszelkie możliwe diety: od mono diet, przez dietę Diamondów, Cambrige, Herbalife, poprzez Linia 2000 aż do Montignaca. Całe życie walczyłam także z niską odpornością, ciągłymi chorobami, przeziębieniami, zespołem jelita drażliwego, nawet depresją. Nieustannie odczuwałam chłód, brakowało mi energii do najprostszych czynności. 
Skończyłam 36 lat,  jestem szczupłą osobą o sportowej sylwetce.  Mam siłę i mnóstwo energii do coraz to nowych wyzwań. Ćwiczę, stosuję zbilansowaną dietę i nie choruję. I mam zapalenie tarczycy Hashimoto. Pamiętam jak dziś słowa jednego z moich wykładowców: „ Nie ma diety zalecanej przy Hashimoto, nie ma literatury na ten temat, a takich pacjentów bardzo trudno jest odchudzić”. Dziś wiem, że istnieje dieta dedykowana dla osób z chorobą Hashimoto. Jest także literatura, tyle że nie w języku polskim. Takich pacjentów można odchudzić - wystarczy tylko wytrwałość i zaangażowanie pacjenta i dietetyka.
Zapalenie tarczycy zdiagnozowano u mnie kilka lat temu, po latach badań, diet,  przyjmowania hormonów, antybiotyków, preparatów stymulujących układ odpornościowy. Po  jednej z infekcji prawy węzeł chłonny na szyi znacznie się powiększył i był bolesny. Lekarz rodzinny zapisał antybiotyk i zlecił badania. Po antybiotykoterapii węzeł nadal był olbrzymi. Kolejne badania, kolejni specjaliści. Miałam podejrzenie mononukleozy, toksoplazmozy i innych chorób odzwierzęcych, sprawdzałam zęby, zatoki, uszy. Podczas badania USG chorego węzła, radiolog zwrócił uwagę na guzkowatość tarczycy. Lekarz rodzinny wysłał mnie natychmiast do endokrynologa, który zlecił badanie krwi na przeciwciała w tarczycy  - wynik ponad 900 ( norma  0-33).
 Po  latach biegania po lekarzach różnych specjalności, usłyszałam diagnozę: zapalenie tarczycy Hashimoto. W ciągu kilku kolejnych miesięcy zmusiłam całą moją rodzinę do przebadania się. Okazało się, że na chorobę Hashimo cierpki także moja mama, która ma problemy z utrzymaniem wagi i problemy z sercem, brat (sypiający po 12 godzin na dobę), ciocia ze strony mamy oraz kuzynka. Endokrynolog zapisał mi Euthyrox podawany przy niedoczynności tarczycy. Miałam regularnie kontrolować poziom TSH (hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową, powoduje zwiększenie masy tarczycy), który u chorych z Hashimoto powinien utrzymywać się na poziomie około 1,0. Żadnych dodatkowych zaleceń ani szerszych informacji o chorobie nie otrzymałam. Zaczęłam poszukiwać informacji na temat tej choroby, ewentualnego leczenia żywieniowego, metod naturalnych, holistycznych. Nie znalazłam nic konkretnego.

Szukałam diety, cierpiałam na bezsenność
Lekarze i dietetycy wypowiadali się jedynie, że należy zwiększyć ilość białka do około 1grama na kilogram masy ciała. Przyjmowałam hormony tarczycy i nadal tyłam i chudłam, na przemian. Byłam rozdrażniona, doświadczałam spadków nastroju, nie miałam  energii do najprostszych czynności. Do kompletu doszły problemy z zatrzymywaniem wody. Poziom TSH skakał od 0,001 do 3,5. Lekarze tylko zmieniali mi dawki leku. Zaczęłam od dawki Euthyroxu 50, doszłam do 125, poprzez dawki 100, 87,5, 75 - i tak przez ponad 5 lat. Były okresy bezsenności, gdy sypiałam po 3 godziny na dobę, bo jeden z lekarzy wprowadził mnie w farmakologiczną nadczynność. Był czas, gdy moja waga spadła do 49 kg, a po trzech miesiącach przekraczałam 60 kg. Ciągle szukałam informacji o żywieniu w chorobach autoimmunologicznych tarczycy: szukałam w literaturze, Internecie, forach internetowych. Bezskutecznie.
Najbardziej znani i poważani dietetycy wskazywali jedynie na możliwość zwiększenia białka w diecie. Aby utrzymać wagę zaczęłam bardzo intensywnie ćwiczyć. Bieganie , jazda na rowerze, pływanie, ćwiczenia wytrzymałościowe i siłowe. Duża aktywność fizyczna pociągnęła za sobą poprawę samopoczucia i ze zbilansowaną dietą na poziomie 1700-1800 kcal byłam w stanie ustabilizować wagę na poziomie 55 kg. Ale poziom TSH nadał był zmienny. Usłyszałam dziesiątki wersji przyczyn mojego samopoczucia: stresy, zmęczenie, pora roku. Coraz intensywniej zaczęłam studiować literaturę medyczną - głównie anglojęzyczną oraz publikacje włoskie. Znalazłam wyniki badań przeprowadzonych w Australii, Stanach Zjednoczonych i Włoszech na osobach ze zdiagnozowaną chorobą Hashimoto. W wynikach wielu badań wskazywano na powiązanie choroby Hashimoto z celiakią. Zalecano wykluczenie glutenu z jadłospisu, suplementację selenu, wskazywano na znaczną rolę witaminy D oraz kwasów omega 3 w diecie osób chorych na autoimmunologiczne schorzenia tarczycy.

Bez symptomów choroby
Trafiłam na wyniki badań przeprowadzonych w Trieście, w których autorzy wskazywali na ścisły związek między nietolerancją glutenu a zaburzeniami autoimmunologicznymi. (zob. www.mp.pl/artykuly/800). Choroby autoimmunologiczne polegają na tym, że układ odpornościowy wytwarza przeciwciała (immunoglobuliny) skierowane przeciwko własnym tkankom, wywołując w nich chroniczne zapalenie z trwałymi uszkodzeniami. Bardzo często osoby z Hashimoto nie mają żadnych symptomów tej choroby. Jednak w miarę upływu czasu i progresji choroby może rozwinąć się niedoczynność tarczycy. Typowe symptomy niedoczynności to: zmęczenie i senność,  tycie, wrażliwość na zimno, niska temperatura ciała,
sucha, zimna i blada skóra, słabe i łamliwe włosy, wypadanie brwi, niska odporność - częste infekcje, zaparcia, niedrożność jelit, wodobrzusze, opuchlizna twarzy, dłoni, osłabienie mięśni oraz pracy zmysłów, depresja, rozdrażnienie.
Przy  diagnostyce choroby niezbędne minimum to wykonanie badań hormonów: TSH, FT3, FT4, przeciwciał anty TPO i anty TG oraz badania ultrasonograficznego. Wiele osób chorych na Hashimoto ma poziom TSH w normie laboratoryjnej, lecz norma funkcjonalna to zakres od 1,0 – 2,0. Podstawą leczenia jest przyjmowanie hormonów tarczycy. Po przeanalizowaniu wielu publikacji, wyników badań na temat autoimmunologicznych chorób tarczycy, stworzyłam dla siebie dietę, która już po dwóch miesiącach stosowania przyniosła doskonałe rezultaty.

Moja dieta
Odzyskałam energię, zaczęłam dobrze sypiać, ustąpiły problemy związane z nadwrażliwością jelit, poprawił się stan skóry i włosów, nie marznę. Ustąpił problem z zatrzymywaniem wody i dolegliwości związane z PMS (zespołem napięcia przedmiesiączkowego). Główne elementy zastosowanej przeze mnie diety: jem 5 posiłków dziennie, wyłączyłam z diety produkty zawierające gluten. W diecie znalazły się: kasza gryczana, brązowy ryż, komosa ryżowa, amarantus, bezglutenowe płatki owsiane, sporadycznie kasza jaglana, mąka ziemniaczana i ryżowa. Wykluczyłam z diety mleko zwierzęce i nabiał – zamiennie stosowałam domowej roboty mleko kokosowe, migdałowe, ryżowe.
Z diety wyłączyłam soję. Włączyłam do diety olej kokosowy i oliwę z oliwek . Jadam tłuste ryby, owoce morza, w umiarkowanych ilościach pestki, nasiona i orzechy. Spożywam chude mięso, jajka, wędliny przygotowane samodzielnie w domu. Spożywam bardzo dużo warzyw (zwłaszcza zielonych) i owoców sezonowych. Potrawy  piekę, duszę i gotuje na parze. 
Dodatkowo suplementację cynk, wit. D3, K2, C i jem 2 orzechy brazylijskie dziennie (źródło selenu).  Poza tym do codziennego planu zajęć włączyłam aktywność fizyczną . Przy chorobach autoimmunologicznych zdecydowanie odradzam spożywanie produktów z glutenem.  Coraz więcej osób go nie toleruje i po jego spożyciu często występuje tzw. późna odpowiedź autoimmunologiczna. Można zaobserwować, jak wiele osób odzyskuje zdrowie i smukłą sylwetkę jedynie po odstawieniu glutenu.

Uwaga na mleko i gluten
Jak wykazały badania, obecność glutenu w diecie może nasilić autoimmunologiczną chorobę tarczycy. Podobnie jest z produktami mlecznymi. Kazeina zawarta w mleku krowim dla wielu osób stanowi antygen wywołujący reakcję alergiczną. Przy chorobie Hashimoto obecność dodatkowego czynnika negatywnie oddziałującego na układ odpornościowy może nasilić chorobę, dlatego sugeruję unikanie – albo przynajmniej znaczne ograniczanie - produktów spożywczych na bazie mleka krowiego. (Mleko można zastąpić mlekiem roślinnym).

Chorobie Hashimoto często towarzyszy niedoczynność tarczycy i w tym przypadku wskazane jest wykluczenie soi z diety, która może zaburzać wchłanianie leków stosowanych przy niedoczynności oraz przyczynić się do pojawienia wola. Nasiona soi są źródłem fitynianów, które utrudniają wchłanianie wapnia, magnezu, żelaza, cynku oraz izoflawonów - związków ograniczających wchłanianie jodu. Należy ograniczyć też spożycie warzyw kapustnych, które mają działanie wolotwórcze. Należy je gotować w dużej ilości wody, bez przykrycia  (glukozynolany przechodzą do wody i są lotne). 
Pobudzony system odpornościowy jest bardzo podatny na wiele substancji, które mogą się wydawać obojętne lub  nawet korzystne.

Każdy przypadek Hashimoto trzeba rozpatrywać indywidualnie. Stosowanie wyłącznie środków syntetycznych może być niewystarczające w przypadku wielu osób chorych na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy.


Wybrana literatura:
1. Brakebush L., Heufelder A., Jak żyć z Hashimoto?, 2011.
2.Bozkurt N.C., Karbek B., Ucan B., Sahin M., Cakal E., Ozbek M., Delibasi T.,
The association between severity of vitamin D deficiency and Hashimoto's thyroiditis,
Endocrine Practice 2013 May-Jun;19(3):479-84.
(Pubmed: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23337162).
3. Cabot S., Jasinska M., Leczenie chorób tarczycy, 2009.
4. Colin Campbell T., Cambell II T.M, Nowoczesne zasady odżywiania, 2011.
5. Iuorio R., Mercuri V., Barbarulo F., D'Amico T., Mecca N., Bassotti G., Pietrobono D., Gargiulo P., Picarelli A., Prevalence of celiac disease in patients with autoimmune thyroiditis, Minerva Endocrinologica, Journal on Endocrine System Diseases 2007 Dec;32(4):239-43. (Pubmed: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18091661).
6. Roland Gärtner, Barbara C. H. Gasnier, Johannes W. Dietrich, Bjarne Krebs and
Matthias W.A. Angstwurm, Selenium Supplementation in Patients with Autoimmune Thyroiditis Decreases Thyroid Peroxidase Antibodies Concentrations,
The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism, April 1, 2002 vol. 87 no. 4, 1687-1691.  
7.Toulis K.A., Anastasilakis A.D., Tzellos T.G., Goulis D.G., Kouvelas D., Selenium supplementation in the treatment of Hashimoto's thyroiditis: a systematic review and a meta-analysis, Thyroid. 2010 Oct;20(10):1163-73. (Pubmed:www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20883174). 
8. Wiersinga W. M., Drexhage H.A., Weetman A.P., Butz S., Tarczyca i schorzenia autoimmunologiczne, 2008. 
9. www.stopthe thyroidmedness.com
10. www.tlustezycie.pl

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie: choruje od 10 lat na Hashimoto. Od 2 tygodni przeszlam na dietę bez glutenu. Również czytając zagraniczne książki chce sprawdzić czy dieta pomoże. Ją zawsze byłam bardzo chuda i w sumie nadal jestem więc dietę stosuje z powodu tych innych objawów jak znaczące TSH, senność,bóle stawów itd. Zmartwilo mnie że należy unikać warzyw kapuscianych jako że powodują wolę. Kurcze a przecież sok z białej kapusty jest najlepszy na poprawę pracy jelit i nieszczelne jelita. Pije pół szklanki dziennie.To co? Lepszą by była kiszona czy w ogóle unikać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiszona i gotowana/parowana jest ok. :)

      Usuń
    2. Czyli trzeba zaczac pic ten sok z kiszonej kapusty a nie z surowej. Moja dieta bezglutenowa nie pomogla. Ale zabieram sie za nia jeszcze raz tym razem wykluczam rowniez mleko krowie.

      Usuń
  3. Czy mleko roślinne zastępuje odzwierzęce? Ale chodzi o zastąpienie białego białym tylko? Martwi mnie skąd czerpać wapń... Bo chyba poto pije sie mleko, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko ryzowe tez ma wapn ale 10 razy mniej w porownaniu w mlekiem krowim. Sa tez mleka ryzowe wzbogacane o wapn.

      Usuń
  4. Mam pytanie. Wertowałam przepisy z podanych na blogu bezglutenowych i mam dylemat-przy Hashimoto absolutnie należy wyłączyć laktozę,czyli mleko i produkty od-mleczne-czy jajka używane do tych wszystkich naleśników,racuszków,klusek nie są zaliczane do tych produktów,których należy unikać,a nawet wykluczyć? Przepraszam za brak wiedzy,ale dotąd nie musiałam przejmować się kaloriami,dietami itd :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również choruje na Hashimoto. Endokrynolog do którego trafiłam, podobno bardzo dobry, zrobił dodatkowe badania, zapisał leki, kazał brać selen i orzechy brazylijskie i tyle. Nie byłabym sobą gdybym nie zaczęła szukać i tak trafiłam do OJCÓW BONIFRATÓW WE WROCŁAWIU, tam przyjęła mnie pani doktor i od razu kazał przejść na dietę bezglutenową, bezmleczną i bezcukrową. Ogólnie polega na regeneracji jelit , oczyszczeniu organizmu , likwidacji pasożytów i candidy. Kazała mi kupić książkę Bożeny Kropki " Pokonać alergię" i na jej podstawie przejść tzw. 6 kroków wyjścia z alergii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,
    cała masa wątków to spam wszelkiego typu, szczególnie zachwalanie czegoś cudownego, co ma wpływ na poprawę naszego zdrowia, ale z reguły rujnuje nie tylko zdrowie, ale i portfel.
    Dlatego jeżeli zależy Tobie na zdrowiu, a masz naprawdę chorą tarczycę, lub cierpisz na Hashimoto, to zajrzyj na stronę dietomat.pl/hashimoto i porozmawiaj z nami na czacie, poczytaj artykuły, a może zdecydujesz się na naprawę tego co nie działa w Twoim organizmie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam. Trafiłam na Pani bloga przez przypadek,gdy szukałam przepisów bezglutenowych. Również usłyszałam diagnozę- Hashimoto z niedoczynnością tarczycy. Diagnoza była u mnie utrudniona ze względu na wagę- 47kg przy wzroście 172cm (niedowaga) oraz wiek- 21 lat, bo podobno w moim wieku się na to nie choruje (słowa lekarza rodzinnego). Nie odchudzałam się nigdy. I jestem żywym przykładem, że swojej wagi nie można obwiniać chorobą. Nie zgodzę się ze słowami Pani wykładowcy. A Pani pokazała, że dzięki odpowiedniej diecie i uprawianiu sportu można być szczupłym przy niedoczynność tarczycy i Hashimoto.
    Również poszukując informacji o chorobie wykluczyłam gluten i niektóre produkty tj. Soja, rzepak, kawa, herbata czarna/zielona/czerwona i inne. Do swojej diety włączyłam pestki dyni, słonecznika, sezamu, siemienia lnianego, orzechy. Dzięki odpowiedniej diecie w końcu mam energię.
    Odpowiednia dieta przy chorobie Hashimoto działa cuda.

    OdpowiedzUsuń